7/30/10

red

Na Wasze komentarze z poprzedniego posta odpowiem za kilka dni, teraz pakuję się i jadę do babci. Naszyjnik kupiłam na wyprzedaży chyba w Świecie Spinek ;), no i czerwone usta- chyba drugi raz na blogu. Będąc w Stanach, chciałam kupić marker do ust Givenchy , ale dużo tańszy odpowiednik znalazłam z firmy Revlon. Bardzo podoba mi się ten kolor, ale i tak wolę niepomalowane usta ;)

Hey guys! I just want to let you know I won't be able to answer your emails for a few days. I'm going to my Grandma tomorrow, she lives on a village so....;) The bright side is that I'll get some rest and finally find time to excercise! Anyways, today I'd like to show you my new necklece and tamtadadam! I'm wearing red lipstick ;) I was totally crazy about Givenchy lip marker but it was too expensive. Fortunately I found something similar by Revlon. It's amazing but I still prefer nude lips (by nude I mean wearing nothing -not wearing nude lipstick ;)) See ya!

95 komentarze:

If you can't see your comment or my answers click 'Load more' :) / Jeśli nie widzicie wszystkich komentarzy albo moich odpowiedzi, kliknijcie w 'Load more' :)

7/27/10

you could have done more









ph.Paula ;)
          Przeglądając wczoraj brytyjskie Elle w Empiku, natrafiłam na porównania trendów z 2009 i 2010 roku. I tak na przykład, czarne skórzane kurtki nosiłyśmy w tamtym sezonie, w tym wkraczają kożuchy i oversizowe nakrycia niczym z pokazu Burberry. Luźne, rozpuszczone włosy wypierają koki (choć te i tak pojawiają się u Prady i Monique Lhuillier) Torebkę, którą widzicie w tym poście, dostałam od Babci dwa dni temu. Jak się okazało, zdetronizowała ogromne torby i wróciła do łask. Co jak co, ten trend bardzo mi się podoba. W mojej torebce (która chyba jest większa ode mnie) noszę przeważnie cały mój dobytek. Może pora dać odpocząć kręgosłupowi? ;)
         Odbiegając od trendów...wczoraj razem z Paulą zjadłyśmy pierwsze w naszym życiu sushi. Wrażenia? Hmm..Myślałam, że będzie lepsze ;) Zgodnie stwierdziłyśmy, że sushi chyba nie jest dla nas ;)

wearing second-hand sweater, my Mum's cardigan, second-hand skirt, a bag from my Grandma, Aldo shoes, Claire's earings, my Mum's watch
(sweter-ciucholand; wielki sweter ;D-mojej Mamy; spódnica- ciucholand; torba-od mojej Babci; buty-Aldo(kupiłam na wyprzedaży w USA ^^); kolczyki-Claire's; zegarek-mojej Mamy)



97 komentarze:

If you can't see your comment or my answers click 'Load more' :) / Jeśli nie widzicie wszystkich komentarzy albo moich odpowiedzi, kliknijcie w 'Load more' :)

7/23/10

MY 15th BIRTHDAY

Juz za  19 godzin skończę 15 lat. Za 19 godzin moja przygoda w USA się skończy. Impreze urodzinowa będę mieć w samolocie ;)
Ten rok byl chyba najpiękniejszy i najszczęsliwszy, jaki do teraz przeżylam. Tyle się zdarzylo, tyle moich marzeń się spelniło. A to był tylko jeden rok!
Czego mogę sobie życzyć...Hmm..Następnego, jeszcze lepszego roku, spełnienia kolejnych marzeń (z tym już będzie trudniej...),dożywtoniej prenumeraty Vogue'a, Birkin Bag i butów Burberry ;) Niech się spełni!

"Sukienkę" zrobiłam ze spódnicy, kupionej tu na wyprzedaży i szala, który może służyć naprawdę za wszystko(widzieliście go już tu i tu).

In 19 hours I'll be 15. In 19 hours my adventure in USA will end up. My birthday party is going to be on a plane ;)
This year was the most beautiful and the happiest year I've had. What do I wish for myself? Hmm..another amazing year,a subscription for Vogue, a Birkin Bag (black please!) and Burberry shoes. ;)

I made this "dress" from a skirt, which I bought on sale and a scarf that is the most practical thing in my wardrobe (you could see it here and here)

HAPPY BIRTHDAY TO ME!








86 komentarze:

If you can't see your comment or my answers click 'Load more' :) / Jeśli nie widzicie wszystkich komentarzy albo moich odpowiedzi, kliknijcie w 'Load more' :)

7/20/10

Kisses from New York!

To bardzo dziwne uczucie, kiedy orientujesz sie, ze twoje najwieksze, ale to najwieksze marzenie od paru lat sie spelnilo. Wczoraj odwiedzilam Nowy Jork. Trudno mi  wogole opisac, jak bardzo przezylam te wizite ;). NY mnie nie zawiodl. Jest cudowny, inspirujacy, uzalezniajacy. Gdy wsiadlam do busu wiozacego mnie z powrotem do Philadelphi, rozplakalam sie, bo nie wiem kiedy tu wroce, ten dzien mial tak szybko...

It's a very strange feeling when you realize that you're biggest biggest dream ever came true. Yesterday I visited New York City. It's hard for me to write what I felt standing on Times Square....I couldn't believe I was there. Sitting in a bus, going to PA in the evening- I cried. My biggest dream right now is to live, study, work there and enjoy NYC life!


















Niezapomniane przezycie-Justin Bieber obok Audrey Hepburn i Time Square.



Nowojorskie ulice sa dokladnie takie jak na filmach ;D

Juz chyba wiecie, ze mam fiola na punkcie takich schodow...
TIMES SQUARE!!! Nie moglam uwierzyc, ze tam jestem.
To prawda, liczba ludzi jest gigantyczna, ale mi to odpowiada.




Kolacje zjedlismy w najslawniejszym Hard Rock Cafe na swiecie.






Ogromny sklep MAC'a. Szkoda, ze nie moglam tam wejsc ;)




Fifth Avenue. ..ta nazwa ma w sobie to "cos" ;)
Nowojorska taksowka.Na aparacie mam chyba z 30 zdjec samych zoltych taksowek, ale kazda w ruchu i rozmazana. To jedyne dobre zdjecie, ktore odszukalam.

I na koniec Times Square noca. Po tej wizycie juz wiem, ze NY musi byc moim przyszlym domem!

80 komentarze:

If you can't see your comment or my answers click 'Load more' :) / Jeśli nie widzicie wszystkich komentarzy albo moich odpowiedzi, kliknijcie w 'Load more' :)